środa, 17 marca 2021

"Jak się masz, Myszlicielko?" - wyjątkowa pozycja do czytania i rozmawiania

"Jak się masz, Myszlicielko?" - wyjątkowa pozycja do czytania i rozmawiania

 

Dzisiaj przychodzę do Was z książeczką dla przedszkolaków oraz dzieci wczesnoszkolnych, książeczką wyjątkową, magiczną. Temat "inności" to często wciąż temat tabu. Staram się pokazywać córce, że różnimy się, ale to wcale nie oznacza, że ktoś jest gorszy. Każdy z nas jest wyjątkowy i potrzebny. Czasem rozmowa nie wystarczy i wtedy wkracza książka. Ja właśnie taką perełkę znalazłam i postanowiłam się z Wami podzielić moim najnowszym odkryciem. "Jak się masz, Myszlicielko" to zbiór trzech uroczych opowieści o zwierzętach, które pomagają zrozumieć czym jest niepełnosprawność. Każdy z głównych bohaterów mierzy się z własnymi słabościami, stara się zaakceptować siebie takim jakim jest. Ciekawe oraz przejmujące historie stanowią punkt wyjścia do rozmowy z dzieckiem na temat niepełnosprawności oraz "inności". Myszlicielka, Sokolik oraz Migi pokazują dziecku, że niepełnosprawność dostarcza wielu wyzwań, czasem i smutków, ale nie jest przeszkodą w doświadczaniu radości i beztroskiej zabawie. 







Te wyjątkowe historyjki wzruszają i oczarowują pokazując dziecku, że nie należy się wstydzić swojej "inności". Pytania do tekstu angażują dziecko, pozwalają mu na trenowanie spostrzegawczości, koncentracji, umiejętności wypowiadania się pełnymi zdaniami, ale też zachęcają do rozmowy na temat niepełnosprawności. Książeczka uczy empatii, uświadamia dziecko społecznie oraz wspomaga pozbywania się barier i uprzedzeń. Według mnie to znakomita pozycja, którą warto mieć na książkowej półce. Barwne ilustracje harmonijnie komponują się z tekstem sprawiają, że młody czytelnik nie może oderwać od nich wzroku. Dla nas to hit!

Autor: Marta Koźlak
Wydawnictwo Skrzat
stron 96


Tę pozycję oraz wiele innych wartościowych publikacji znajdziesz tutaj:



wtorek, 16 marca 2021

Książeczki dla początkujących czytelników - nowości w serii "Czytam sobie"

Książeczki dla początkujących czytelników - nowości w serii "Czytam sobie"



Dla mnie książeczki z serii "Czytam sobie" są zupełną nowością. Co prawda moja trzylatka dopiero interesuje się literami, natomiast jej starsza kuzynka trenuje czytanie każdego dnia. Wszyscy chętnie słuchamy i obserwujemy jej postępy. Zdecydowanie milej się słucha kiedy książeczka jest ciekawa, a jej treść edukacyjna, ale mimo wszystko atrakcyjna dla czytelnika, który dopiero stawia pierwsze kroki w samodzielnym czytaniu.

Nowościami z serii "Czytam sobie" o które postanowiłam wzbogacić naszą książkową półkę są "Pudel na dyskotece", "Letni koncert" i "Wielki bal"


"Pudel na dyskotece" to książeczka z poziomu 1., czyli ma nie zbyt dużo tekstu, krótkie zdania oraz brak wyrazów z trudnymi głoskami. W książeczce znajdziecie też ćwiczenia głoskowania oraz maksymalnie 200 wyrazów w tekście. Historyjka jest interesująca, wciągająca i zabawna co sprawia, że młody czytelnik nie będzie mógł się od niej oderwać. Głównym bohaterem tej opowieści staje się pudel, który chce być gwiazdą wieczoru. Zakończenie tej krótkiej, ale za to ciekawej historyjki ma morał i nawiązuje do magicznych zalet muzyki.



"Letni koncert" to książeczka należąca do poziomu 2. - znajdziecie w niej 800-900 wyrazów oraz dłuższe zdania i elementy dialogu. Na tym poziomie pojawiają się również ćwiczenia sylabizowania. Fabuła tej książeczki jest bardzo interesująca, ale też zaskakująca. Mieszkańcy łąki zamierzają zorganizować letni koncert. Czy im się to uda? Okazuje się, że każdy z owadów ma swój pomysł na organizację tego wydarzenia, a nadchodząca letnia burza wcale nie zamierza ułatwić im organizacji wielkiego wydarzenia. "Letni koncert" wprowadzi młodego czytelnika w świat przyrody, zapozna go z nazwami owadów oraz roślin występujących na łące.






"Wielki bal" to książeczka z serii Eko, a to znaczy, że spotkacie w niej postawy promujące ekologię. Nel, główna bohaterka opowiadania wybiera się na szkolny bal. Ma podobne marzenia jak jej koleżanki - dziewczynki chciałyby kupić gotowy kostium, jednak Nel dzięki wsparciu swojego taty - ekologa zmienia zdanie i decyduje się na stworzenie kostiumu z materiałów, które ma w domu. Okazuje się, że wspólna praca nad kostiumem to świetna zabawa oraz forma dbania o środowisko. Książeczka nie tylko promuje postawę ekologiczną, zachęca do ograniczenia konsumpcjonizmu, ale też zachęca młodych czytelników do sięgania po kreatywne rozwiązania.








Książeczki z serii "Czytam sobie" skradły moje serce jako nie tylko rodzica, ale też pedagoga. Najważniejsza jest motywacja dziecka. Doskonale wiem, że nie wystarczy, że rodzic bardzo czegoś chce - to dziecko musi czuć wewnętrzną potrzebę dążenia do czegoś, na przykład w tej sytuacji nauki czytania. Kolorowe i zabawne ilustracje nie tylko bawią, ale też wzmacniają więź z tekstem, a bardzo duża czcionka ułatwia dziecku czytanie. Naklejki na ostatniej stronie zapewniają dziecku jeszcze więcej zabawy, a całość sprawia, że dziecko pragnie czytać więcej i więcej.
 


poniedziałek, 15 marca 2021

Książeczki kartonowe BING: oswajamy emocje z Wydawnictwem Harper Kids

Książeczki kartonowe BING: oswajamy emocje z Wydawnictwem Harper Kids

 


Emocje dla dwu- i trzylatków są trudne do opanowania. Maluch nie rozumie jeszcze co czuje, a jeśli staje się już świadomy swoich uczuć to nie zawsze potrafi nad nimi zapanować. W czasie takiego "kryzysu" dziecko reaguje płaczem, krzykiem, niejednokrotnie histerią czy paniką, dlatego tak ważne jest oswajanie tematu emocji z dzieckiem. Z takim maluszkiem świetnie pracuje się na książkach z ulubionymi bohaterami dziecka. Jednym z naszych ulubieńców jest BING i być może dlatego córka pokochała nasze najnowsze książeczki.

Przychodzę do Was z propozycją kartonowych książeczek dla Najmłodszych z zaokrąglonymi rogami, co sprawia, że lektura jest bezpieczna dla nawet roczniaków. Urocze ilustracje, barwne kolory przyciągają uwagę dziecka, a krótkie wypowiedzi wprowadzają w magiczny i bajkowy świat BINGA, ale też pozwalają utrzymać koncentrację maluszka na krótkiej opowieści. 

"Bing kocha Flopa. Bing" opowiada o wyjątkowym uczuciu - miłości  między Bingiem, a Flopem. Pełna ciepła i empatii historyjka pokaże dziecku, że emocje są bardzo ważne, a o miłości powinniśmy mówić jak najczęściej. Ta wyjątkowa opowieść może być świetnym początkiem do rozmów na temat ulubionej przytulanki malucha i tego, że powinniśmy dbać o nasze rzeczy. Najbardziej podoba mi się fragment kiedy Bing czuje lęk w czasie jazdy na deskorolce. Dzięki temu, dziecko zauważa, że strach czy niepokój to nic złego. Bing w przystępny sposób pomaga oswoić dziecku negatywne emocje i pokazać jak sobie z nimi radzić. Książeczka ma wyjątkowy kształt, który sprawi, że jeszcze chętniej będziemy po nią sięgać.

Wydawnictwo: Harper Kids

opracowanie zbiorowe

stron: 10







"Czekoladowe jajka. Bing" opowiada wesołą historyjkę utrzymaną w wiosennym klimacie nawiązując do przygód Binga i jego przyjaciół. Dla nas to coś więcej niż bajeczka, ale też pomysł na Wielkanocną zabawę. Córka chciałaby tak samo jak Bing i Sula szukać jajek więc znakomita zabawa przed nami. Co więcej, tę uroczą i ciepłą historyjkę możemy wykorzystać podczas rozmowy z dzieckiem o trudnej sztuce dzielenia się. Być może będzie to ratunek dla malucha, który nie lubi pożyczać swoich rzeczy innym? Książka jest trwała, poręczna, dlatego tak chętnie zabieramy ją w podróż, a wyjątkowy kształt książki zachęca do sięgania po nią z książkowej półeczki Malucha.

Wydawnictwo: Harper Kids

opracowanie zbiorowe

stron: 12





Książeczki nas urzekły. Ich wyjątkowy kształt, barwne ilustracje i krótkie opowieści sprawiają, że z przyjemnością będziemy wracać do ich lektury. Są trwałe, piękne i urocze i z pewnością staną się wspaniałym książkowym prezentem dla każdego Malucha. 

wtorek, 9 marca 2021

"Moja pierwsza książka o liczbach" - matematyczna magia dla Najmłodszych

"Moja pierwsza książka o liczbach" - matematyczna magia dla Najmłodszych


Skąd dzieci wiedzą, że korzystniej jest chcieć pięć żelków, a nie dwa? Dla mnie to wciąż pozostaje zagadką, jednak mam dla Was coś ciekawego w zamian :)

"Moja pierwsza książka o liczbach" to pomysłowe rozwiązania przedstawione na 22 stronach zachęcające maluchy do wejścia w magiczny świat liczb i działań matematycznych. To pięknie wydana książka nakładem Wydawnictwa Tatarak napisana i ilustrowana przez mojego ulubionego amerykańskiego autora książek dla dzieci - Erica Carle'a. 

Ta matematyczna łamigłówka polega na dopasowaniu obrazka do podpisu. Smakowite ilustracje zachęcają dziecko do liczenia zdrowych smakołyków oraz kwadratów. To wspaniała zabawa, która w inteligentny sposób pobudzi logiczne myślenie oraz prawidłowe dopasowywanie połówek stron do siebie. Tematyka książeczki zachęca również do rozmawiania z dzieckiem na temat zdrowego odżywania, nazywania kolorów oraz liczb. Przy okazji liczenia, opowiadamy też o tym co lubimy jeść, nazywamy poszczególne smaki i po prostu... spędzamy mile czas :)






"Moja pierwsza książka o liczbach" jest rekomendowana dzieciom powyżej drugiego roku życia i z pewnością posłuży Wam przez długi czas dzięki wielu możliwościom jakie nam oferuje jej tematyka. To dobry wybór, gdyż książka zachęca dzieci do aktywnego poznawania książki, poszukiwania odpowiednich ilustracji, a jej tematem przewodnim jest nauka poprzez zabawę :)


Tę oraz inne ciekawe pozycje znajdziesz tutaj:

 

poniedziałek, 8 marca 2021

Sudoku dla Najmłodszych - gra rozwijająca logiczne myślenie

Sudoku dla Najmłodszych - gra rozwijająca logiczne myślenie



Kilka lat temu nie przepadałam za krzyżówkami, sudoku czy innymi łamigłówkami. Rozwiązywałam je rzadko, bo nie czułam się w nich pewnie. W czasie ciąży krzyżówki okazały się być moim lekarstwem na nudę i zły nastrój i od tej pory stałam się wielką fanką takich gier i zabaw logicznych. Dzisiaj przychodzę do Was z propozycją gry dla młodszych dzieci. Sugerowany minimalny wiek gracza to 6 lat. W tym wieku dziecko zrozumie zasady i będzie w stanie rozwiązać nasze zagadki logiczne. Mechanika gry jest zbliżona do tradycyjnego sudoku, jednak cyfry z tradycyjnej wersji zostały zastąpione szesnastoma kartonika z wizerunkami zwierząt. 

O co chodzi?

Zadaniem gracza jest ułożenie obrazków w diagramie w kombinacji 4 x 4 tak, aby w każdej kolumnie i w każdym wierszu i w każdym z czterech pogrubionych kwadratów znalazło się po jednym zwierzęciu, które się nie powtarza na tym obszarze. 

To gra logiczna, która rozwija wyobraźnię, logiczne myślenie i sprawi, że dziecko zapomni o nudzie! Kolejna zaleta to możliwość grania samemu. Zdaję sobie, że nie przy wielu obowiązkach nie jesteśmy w stanie towarzyszyć dziecku przy każdej grze więc to jest opcja dla samodzielnych graczy nie wymagających towarzystwa :)



W opakowaniu znajdziecie 20 kartoników z wizerunkami zwierząt i 24 plansze - dzięki temu gra jest zdecydowanie regrywalna i nie znudzi się zbyt szybko. Tak wiele plansz oferuje mnóstwo różnorodnych kombinacji oraz wiele godzin spędzonych w ciekawy i wartościowy sposób. Ilustracje przedstawiające zwierzęta są miłe dla oka i dzięki temu nawet Najmłodsi gracze będą czerpać przyjemność i satysfakcję z zabawy.

Podpowiem Wam, że i rodzic ma przy tym świetną zabawę :) 

Dla nas to warta uwagi pozycja, która powinna znaleźć się w planszówkowych zbiorach każdego przedszkolaka!


Tę oraz wiele innych ciekawych propozycji znajdziesz tutaj:

sobota, 6 marca 2021

"Co kryje morze" - recenzja książki wyjątkowej i niepowtarzalnej

"Co kryje morze" - recenzja książki wyjątkowej i niepowtarzalnej

 


Nasza tęsknota za beztroskimi spacerami plażą, widok bezkresnego morza, dźwiękami kutrów rybackich, porykujących fal i mew przybiera na sile. Szukając alternatyw i jak zwykle kolejnych książkowych perełek, które zajmą córkę, a i mi sprawią radość z czytania i wspólnego odkrywania świata, natknęłam się na książkę "Co kryje morze" wydaną nakładem Wydawnictwa Tatarak w 2016 roku. Co pewien czas pojawiają się dodruki i zdaje się, że do mnie uśmiechnęło się szczęście i nasza książkowa półka wzbogaciła się o kolejny wyjątkowy i niepowtarzalny egzemplarz.

"Co kryje morze?" brzmi dla mnie zagadkowo i zdecydowanie interesująco. Potwierdzam - emocje są stale podsycane aż do ostatniej strony i czytając, a w zasadzie pochłaniając książkę "na raz" czułam się jak zahipnotyzowana. Moja trzylatka jest zachwycona! Co najważniejsze, już po chwili sama potrafiła ją obsłużyć :)


"Co kryje morze?" to książka z niespodzianką. I to jaką! Na każdej stronie znajdziemy piękne ilustracje przedstawiające podwodny świat. Po drugiej stronie okładki w kopercie znajduje się specjalny kartonik, który sprawi, że czytanie książki będzie wspaniałą przygodą, do której będziemy chcieli regularnie wracać. 

Na początku książki znajdziecie instrukcję obsługi, dzięki niej będziecie wiedzieć jak używać magicznego kartonika, aby nie przegapić podwodnych skarbów.



Każdą stronę czytamy na trzy sposoby. Kiedy spojrzymy przez zieloną szybkę w skafandrze nurka - nic się nie dzieje, morze jest spokojne. Drugi krok to obserwacja podwodnego świata przez niebieskie szkło maski do nurkowania - w tym momencie zauważycie pierwsze oznaki życia. Jeśli jesteście już gotowi na zwiedzanie magicznego i pięknego podwodnego świata - zerknijcie przez czerwone okno batyskafu. Zapewniam, to książka, która nie pozwala odłożyć się na półkę :)




Ta książka to nie tylko znakomita frajda dla czytelnika w każdym wieku, ale też źródło wielu ciekawych informacji opowiadających o podwodnym świecie. Dzięki tej pozycji zgłębicie wiedzę na temat wielorybów, ryby rozdymki, ukwiałów i wiele innych. Magiczna zakładka sprawi, że czytanie stanie się aktywne, interesujące, a nauka stanie się zabawą. Ta książka to gratka dla każdego małego odkrywcy, która dzięki swojej innowacyjności pokaże dzieciom, że czytanie może być ciekawe! 

Dla nas to strzał w dziesiątkę!


Wydawnictwo Tatarak

autorka: Aina Bestard

24 strony

dla dzieci 3+




Tę oraz inne ciekawe pozycje znajdziesz tutaj:

poniedziałek, 1 marca 2021

Oswajamy nasze małe strachy z "Mamą Mu na zjeżdżalni"

Oswajamy nasze małe strachy z "Mamą Mu na zjeżdżalni"

 

Na serię książek o Mamie Mu trafiłam przypadkiem na pewnym forum dla mam, a w zasadzie już coraz częściej dla rodziców - miło mi widzieć i czytać również tatusiów. To forum jest dla mnie oazą spokoju, dzięki której czerpię czytelnicze inspiracje oraz podsuwam nasze czytelnicze perełki innym rodzicom zakochanym w swoich dzieciach tak samo jak w literaturze :)

Dzisiaj przedstawię Wam Mamę Mu, która przeżyła wspaniałą przygodę na zjeżdżalni. To bohaterka, która skradła nasze serca. Ta wspaniała krowa ma marzenia, pragnienia, wiele chęci i mnóstwo pomysłów, które stara się zrealizować dzięki pomocy i wsparciu swojego przyjaciela Pana Wrony. Jak się domyślacie - tę dwójkę sporo łączy, ale też dzieli. Z każdą stroną widzę w Mamie Mu charakter dziecka - odważnego, kochającego przygody i szalone pomysły, a w Panu Wronie - spokojnego, statecznego rodzica. Ciekawa jestem czy i Wy macie takie skojarzenia czytając przygody Mamy Mu.

Najnowsza część wydana przez Wydawnictwo Zakamarki opowiada o fantastycznej zabawie Mamy Mu na zjeżdżalni. Zdradzę Wam tylko tyle, że ta urocza krowa bardzo chciała się bawić tak beztrosko jak dzieci i zjeżdżać na zjeżdżalni - czy jej się udało? Przekonajcie się sami. 

Co sprawiło, że obie z córką pokochałyśmy główną bohaterkę? Za jej chęć do zabawy, optymizm, hardość ducha, poczucie humoru, którego zdecydowanie nie możemy odmówić też Panu Wronie! Ten duet ma w sobie magiczną moc przyciągania! Przygody Mamy Mu czytamy codziennie i nie możemy doczekać się już kolejnych.

Olbrzymim atutem są wyjątkowe ilustracje - dla mnie to arcydzieło! Wybrałam dla Was ilustrację Mamy Mu, która znakomicie oddaje strach, niepewność głównej bohaterki. Spójrzcie na Pana Wronę - ja najpierw przyglądam się ilustracjom, a dopiero później czytam tekst i okazuje się, że połączenie tekstu z ilustracjami jest niezastąpiona, wspaniale się uzupełnia i sprawia, że nie chcemy odłożyć tej książki na półkę.

Przygody Mamy Mu polecam małym czytelnikom powyżej trzeciego roku życia - to dobry czas na zrozumienie przesłania i znakomitego poczucia humoru. To lektura, która rozbawi całą rodzinę i będzie miłą formą spędzania czasu wolnego. 

Dla nas przygody Mamy Mu to coś więcej niż dobra lektura, to pewien sposób terapii i oswajania małych strachów. Moja córka nie przepadała za zjeżdżaniem ze zjeżdżalni, narzekała, że jest jej za wysoko i za szybko. Jednak gdy tylko usłyszała, że Krowa zjeżdża i to lubi, podoba jej się to, to sama postanowiła spróbować. Codziennie małymi kroczkami przełamujemy jej obawy - właśnie dzięki Mamie Mu i jej wspaniałym przygodom:)


Tekst: Jujja Wieslander
Ilustracje: Sven Nordqvist
Wydawnictwo: Zakamarki
Liczba stron: 28


Książki o wspaniałej Mamie Mu oraz wiele innych ciekawych pozycji dla Najmłodszych i nie tylko znajdziecie tutaj:



Copyright © 2016 Batmanka - mama testerka , Blogger